Między dekorowaniem świeżo upieczonych pierniczków, a wyszywaniem kolejnych krzyżyków na moim "sarnim" obrazku, zawitałam na chwilkę na blogu, żeby zdać Wam relację ze swoich świątecznych przygotowań :)
Piernikowe miasteczko (ścianki z pierniczków, zaprawa i dużo śniegu z lukru):

I drobiazgi na choinkę:
Aniu jesteś niesamowita, cudne te miasteczko, oj musisz u Was pięknie pachnieć :)
OdpowiedzUsuńWow!!! jestem pod wrażeniem Twoich domków! Są rewelacyjne? Czy to pierniczki z mojego przepisu???? Pozdrawiam sedecznie!! :)
OdpowiedzUsuńTwoje piernikowe miasto bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
jestem na prawdę pod wielkim wrażeniem i baaardzo się cieszę, że mój przepis się przydał :)pozdrawiam! :)
OdpowiedzUsuńZdumiewające chatki i jakie smakowite muszą być, taki łakomczuszek jak ja poczyniłby w Twoim miasteczku spore ubytki;) Życzę Ci przeżywania świątecznego czasu w spokoju, radości, ciepłej i serdecznej atmosferze :)
OdpowiedzUsuń